czwartek, 4 sierpnia 2016

Niespodzianka dla...... :-)

Witam Was :-)

Tak jak wspominałam we wcześniejszych postach chciałam przygotować jakiś mały upominek dla osoby, która napisze 1000 komentarz. Wczoraj o godz 16:33, 1000 komentarz został dodany przez Anię Jacewicz z bloga Moje życie pasją usłane :-) 
Aniu bardzo Ci gratuluję !!!!
W ciągu około 10 dni wyślę do Ciebie mały upominek :-) Proszę o cierpliwość :-)

A jeszcze jak fajnie się złożyło, że wczoraj padł 1000 komentarz, a dzisiejszy post jest 100 (setny).

Proszę tu dokumentacja 1000 komentarza:


Na dziś już tyle. Szybki post, ale w kolejnym pokaże Wam fajne małe zestawy do wyszywania :-)

Pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnego postu :-)





Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)

środa, 3 sierpnia 2016

Kolejna lala MD - Cytrynka :-)

Witam Was :-)

Dziś przychodzę do Was tak jak pewnie zauważyłyście z kolejną laleczką Magic Dolls :-)
Seria z tymi laleczkami tak mi się bardzo spodobała i jak już miałam wyszytą poprzednią laleczkę, to myślałam nad kolejną. Chyba wyszywanie tych laleczek jest wciągające. Mimo ostatnich przygód z chirurgiem, wracam w końcu do żywych i powoli zapominam, co oznacza funkcjonowanie z okropnym bólem. Jeszcze tylko przetrzymać zdjęcie szwów w poniedziałek i już będzie ok :-) 
Ale dziś nie o tym, tylko o laleczce. Kolejną laleczkę jaką mam możliwość wyszywać to Cytrynka. Wzorek w sam raz na taką pogodę, bo kolorki żółciutkie i takie żywe, że tylko będą zachęcały dostawiania krzyżyków.

Lala MD po skończeniu ma prezentować się tak:





Kanwa i nici naszykowane, tak więc nic innego nie pozostaje jak tylko brać się do roboty :-)
Tym razem kanwa nie będzie biała, tylko beżowa w białe kropeczki. Mam nadzieję, że po wyszyciu będzie ładnie wyglądać, ale o tym przekonam się jak skończę.

Materiały naszykowane:


Schemat wydrukowany, więc do dzieła.

Mam nadzieję, że w najbliższych postach będę mogła Wam pokazać jak idą prace nad laleczką :-)
Pamiątka, też będzie miała finał, bo brakuje tylko kilku xxx do końca, ale z postem o pamiątce to na spokojnie. Sporo mam Wam do pokazania, między innymi też fajne malutkie zestawy do wyszywania firmy DMC, które wpadły w moje ręce.


Na dziś już kończę i przesyłam Wam pozdrowienia :-)

Do kolejnego postu :-)





Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)

 




wtorek, 2 sierpnia 2016

TUSAL 2016 - sierpień

Witam Was :-)

Dziś przychodzę do Was z krótkim postem, bo dziś kolejna odsłona Tusalowego słoika w zabawie u Promyka :-) W moim nawet troszkę nitek przybyło, bo mimo wszystkiego coś sobie dla relaksu dłubie :-) 
Czas przejść do zdjęć:








Tak o to prezentuje się mój słoik :-)


Na dziś już koczę i do kolejnego postu :-)
Pozdrawiam Was serdecznie.





Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)

środa, 27 lipca 2016

Tęczowa róża - kolejna odsłona :-)

Witam Was :-)

Kilkudniowy przestój w pisaniu postów, ale to niestety za sprawą jednego wielkiego bałaganu jaki u mnie panuje, do tego doszedł koszmarny ból, który niestety w sobotę skończy się wizytą u chirurga. Teraz tabletki przeciwbólowe i powoli ze wszystkim do przodu.
Ostatnio wszystkie xxx znowu zostały odłożone, bo po prostu brakowało czasu i siły.
Dziś udało mi się postawić kilka krzyżyków w tęczowej róży. Ciągnie mnie strasznie do zrobienia jej bo marzy mi się, żeby zawisła u mnie na ścianie. 
Kolejne projekty czekają, w tym kolejna laleczka MD, ale o tym w kolejnym poście.

W poprzedniej odsłonie moje róża prezentowała się tak:





Powolutku krzyżyk do krzyżyka i kolorków przybywało:




Te kolory są tak żywe, że wyszywanie tęczowej to czysta przyjemność, z resztą jak krzyżyki, które sprawiają mi wiele przyjemności :-)

A tym czasem róża obecnie jest na takim etapie:




Mam nadzieję, że w kolejnym poście dotyczący róży będzie już o wiele więcej i będę wielkimi krokami zbliżać się do finału. 


Na dziś już kończę i pozdrawiam Was serdecznie :-)





Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)


Wielkimi krokami zbliżamy się do 1000 komentarza i bardzo jestem ciekawa komu będę mogła przygotować mały upominek :-)



Do kolejnego postu :-)






wtorek, 19 lipca 2016

Pamiątka - kolejna odsłona :-)

Witam Was :-)

Dziś przychodzę do Was z kolejną odsłoną pamiątki na rocznicę ślubu. Miałam wrócić do róży, ale nie chcę wyciągać wszystkiego teraz, bo u mnie ogólnie panuje jeden wielki armagedon. Łatwiej mi wziąć jeden kolor i chociaż troszkę postawić xxx, niż rozkładać się z mulinami i tęczową różą.
Mimo pracy kilka chwil na xxx zawsze się znajdzie i tym samym w pamiątce przybyło troszkę krzyżyków. Myślę, że do września to wyrobie się bez żadnego problemu i zdążę też oprawić. 

 A tak ostatnio zakończyła się moja praca nad pamiątką: 





Krzyżyk do krzyżyka i przybywało:




Jak już wszystkie xxx przy JP II były postawione to od razu oko zaczęło się cieszyć, że już nie dużo zostało:


I zaczął się już pokazywać napis i na tym etapie na razie zakończyłam prace:




Następna odsłona pamiątki to już będzie finał i po skończeniu, upraniu i uprasowaniu pokażę Wam efekt końcowy :-)

Na dziś już kończę i czas zbierać się do pracy :-)
Pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnego postu :-)





Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)


piątek, 15 lipca 2016

Pamiątka na rocznicę :-)

Witam Was :-)

Dziś tak jak Wam obiecałam w poprzednim pościę zdradzę jaki schemat wybrałam, aby stworzyć pamiątkę na 30-tą rocznicę ślubu. Czasu nie mam za dużo, ale schemat nie jest trudny i bardzo fajnie się go wyszywa. Wszystko wyszywane tylko czarną muliną więc idzie szybciutko. Mimo mojej walki z ogórkami oczywiście powstały już pierwsze krzyżyki i zaczyna mi się podobać efekt jaki wychodzi :-) Pamiątkę wyszywam dwiema nitkami czarnej muliny na kanwie opalizującej. Nie będę się dziś za dużo rozpisywać tylko przejdę do konkretów.

Schemat jaki wybrałam to sentencja JP II





Oczywiście pierwsze krzyżyki powstały:




W miarę szybko nawet przybywały:



Obecnie praca jest na takim etapie, za mną w sumie najgorsza pierwsza strona gdzie było najwięcej czarnego. Teraz już będzie z górki:


Nie wiem jeszcze czy dziś wieczorem przejdę już do tęczowej róży, czy jeszcze posiedzę przy pamiątce. I jeden i drugi obraz bardzo przyjemnie mi się wyszywa :-)


Na dziś już kończę i do kolejnego postu :-)




Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)


czwartek, 14 lipca 2016

Ogórki w carry :-)

Witam Was :-)

U mnie sezon ogórkowy w pełni. Robienie słoików niestety zajmuje dużo czasu i troszkę mniej xxx powstaje, ale powolutku coś się dzieje, wczoraj też kupiłam brakującą mulinę do tęczowej róży, więc już będę mogła do niej wrócić. Troszkę więcej niż trzy dni przerwy, ale myślę że też wykorzystałam te dni pracowicie, tym bardziej, że moich trzech muszkieterów też ostro potrafią dać w kość i wszystko robię miedzy "mamo" od całej trójki.

Dziś zapraszam Was na ogórki w carry.
Bardzo fajny i prosty przepis :-)






Przepis na ogórki w carry :-)

Przepis jest na ok. 5 kg ogórków.

Szykujemy słoiki i do każdego słoika na sód wkładamy pokrojoną cebulę w piórka, następnie myjemy ogórki, obieramy i kroimy w słupki. 
Tak pokrojone ogórki w słupki układamy w słoikach.
Wszystkie słoiki zalewamy zalewą.

ZALEWA:
- 8 szklanek wody
- 1,5 szklanki octu
- 2,5 szklanki cukru
- 3 łyżki soli
- 6 łyżeczek carry
- 1 łyżka gorczycy

Tak przygotowaną zalewę gotujemy i gorącą zalewamy ogórki.

Pasteryzujemy około 5-7 minut. Po pasteryzacji postawić do góry dnem i tak pozostawić do wystygnięcia.



Potem słoiki odwracamy i po 7 dniach możemy smakować :-)

Mimo iż praca z ogórkami trwa nadal i leżakuje kolejna partia na ogórki z chilli to pomalutku powstaje pamiątka na rocznicę ślubu, która potrzebna mi będzie na wrzesień, ale o tym napiszę w kolejnym poście i pokażę Wam więcej fotek i zdradzę co to będzie :-)

Mała foteczka jako zapowiedź kolejnego postu :-)





Pozdrawiam Was serdecznie i do kolejnego postu :-)




Dziękuję, że do mnie zaglądacie i za każde pozostawione słowo :-)